Najstarsza wzmianka (Herodot Dzieje V, 55) wymienia jedynie imiona zamachowców, pomijając ich pobudki:
Aristogejton i Harmodios, Gefyrejczycy wedle swego pierwotnego pochodzenia, zabili Hipparcha, syna Pizystrata a brata tyrana Hippiasza, który wprzód miał zupełnie wyraźne widzenie senne — byli potem Ateńczycy jeszcze przez cztery lata nie mniej, owszem, bardziej niż przedtem, gnębieni tyranią.Tłum. Seweryn Hammer. Gefyrejczycy - mieszkańcy attyckiego demu Gefyra. Herodot wywodzi ich przodków z liczby tych, którzy z Kadmosem przybyli do kraju zwanego dziś Beocją (V, 57) por. Plutarch O złośliwości Herodota 23 (Moralia t. 2] s. 231).
Herodot wspomina tyranobójców jeszcze dwukrotnie. Pod Maratonem Miltiades miał zachęcić Kallimacha do podjęcia walki słowami:
W twojej teraz, Kallimachu, jest mocy albo oddać Ateny w niewolę, albo je oswobodzić i zostawić po sobie pomnik na wieczne czasy, jakiego nawet Harmodios i Aristogejton nie zostawili. (VI, 109)
Broniąc zaś Alkmeonidów przed zarzutem dania umówionego znaku po bitwie Herodot zapewnia: