Najciekawsze loty udawały mu się na terenie rodzinnym – w Wielbarku. Pewnego majowego dnia 1928 r. wiał silny wiatr północno-zachodni z prędkością 14m/sek., który podniósł Schulza na wysokość 650 m, zdecydował się odwiedzić Malbork. Mieszkańcy Malborka ze zdumieniem patrzyli na niego, gdy nagle pojawił się nad zamkiem i miastem, przeleciał nad nim na wysokości 150 m. Spontanicznie machali do niego. Był to pierwszy lot w historii szybownictwa, który odbył się nad miastem. Przebywał łącznie w powietrzu 4 godziny i 1 minutę.

Miesiąc przed 36 urodzinami Schulza, 18 listopada 1928 r. mieszkańcy Malborka na skraju lotniska szybowcowego Malbork-Wielbark ustawili swojemu zasłużonemu współobywatelowi kamień pamiątkowy. Był to blok granitowy z napisem: „Pilotowi Szybowcowemu Ferdinandowi Schulzowi – 1928”. Dwa dni później Schulz zdobył uprawnienia do wykonywania akrobatyki lotniczej.