Działania wojenne, prowadzone znacznymi siłami ściągniętymi z zachodnich prowincji cesarstwa, dowodzonymi przez protospathara Teoktysta, zwanego Bryenniosem, przyniosły trwałe podporządkowanie Słowian Bizancjum. Najsilniejszy opór stawili wówczas Jeziercy i Milingowie. Pokonawszy obydwa plemiona Teoktyst nałożył na nie obowiązek płacenia stałej daniny: 60 nomizmatów przez Milingów i 300 przez Jezierców. Za panowania cesarza Bazylego I (867-886) podjęta została akcja chrystianizacyjna wśród Słowian peloponeskich. Poszczególne plemiona zostały podporządkowane namiestnikom bizantyńskim i zobowiązane do brania udziału w wyprawach wojennych Bizancjum.

W sto lat po poprzednim buncie, pod koniec rządów Romana Lekapena (920-944) Jeziercy i Milingowie ponownie wystąpili przeciwko cesarstwu. Ostatecznie pokonał ich dopiero ok. 941 roku strateg Peloponezu Krinites Arotras, podnosząc wysokość trybutu dla każdego plemienia do 600 solidów. Uspokoiło to sytuację jedynie chwilowo. Po objęciu przez zwycięzcę stanowiska stratega Hellady, doszło na Peloponezie do wybuchu niepokojów wywołanych konfliktami między lokalnymi dostojnikami. Jednocześnie bezpieczeństwu prowincji zagroził najazd "Sklwesianoi", bliżej nie określonych oddziałów słowiańskich.