W rzeczywistości rządy Autarisa oraz Agilulfa w niewielkim stopniu zmieniły sytuację na Półwyspie, gdyż południowi książęta nadal nie uznawali ich władzy.

Pomimo wdrożenia wielu procesów adaptacyjnych Longobardowie dla wielu w Italii pozostali obcymi. Wrogo do nich usposobione było przez cały okres Cesarstwo Bizantyńskie, a papiestwo było wobec nich nieufne nawet po przyjęciu przez Longobardów katolicyzmu. Plany Longobardów o stworzeniu samodzielnego organizmu państwowego musiały zostać zarzucone po załamaniu się władzy królewskiej po śmierci Liutpranda w 744 roku. Ich ostatni król, Dezyderiusz, w 774 r. został pokonany i zdetronizowany przez Karola Wielkiego, który sam przyjął tytuł króla Longobardów i koronował się longobardzką żelazną koroną. Niektórzy królowie wschodniofrankijscy, potomkowie Karola Wielkiego, używali tytułu „król Franków i Longobardów”. Kolejne dwa stulecia to czas zaniku tożsamości tego ludu i stopniowe wtapianie się w substrat etniczny późniejszych mieszkańców Italii.