Krótko po rozwiązaniu autonomii poddano represjom ludność Dzierżowszczyzny. Podobnie jak w całym ZSRR, w czasie wielkiego terroru, rozstrzelano lub zesłano do łagrów wielu ludzi, także komunistów, w tym polskich, zarówno działających w polskich autonomiach, jak i poza nimi m.in. Tomasza Dąbala – rozstrzelanego w 1937.
W ciągu kilku lat od rozwiązania autonomii tysiące Polaków zostało deportowanych do Kazachstanu i na Syberię.
thumb|Dzierżyńsk – stolica rejonu (widok współczesny) Władze radzieckie starały się zlikwidować pozostałości po Dzierżowszczyźnie. Do końca istnienia ZSRR ani w tym kraju, ani w innych, sojuszniczych państwach demokracji ludowej (w tym Polsce) nie ukazywały się żadne publikacje ani opracowania naukowe dotyczące Dzierżowszczyzny i Marchlewszczyzny. W czasie dyktatury Józefa Stalina była to logiczna konsekwencja decyzji o likwidacji autonomii, natomiast po roku 1956 milczenie w sprawie Dzierżowszczyzny i Marchlewszczyzny prawdopodobnie miało na celu uniknięcie mnożenia niewygodnych pytań i komentarzy w stosunku do deklarujących poszanowanie mniejszości narodowych władz radzieckich, zwłaszcza iż i tak kompromitowała je podobna polityka zastosowana w latach 40. XX w. wobec m.in.