Pierwsza kobieta-wykładowca uczelni Młoda, bo zaledwie 21-letnia kobieta zyskała tak dużą sławę, że 20 marca 1732 wybrano ją na stanowisko profesora (czyli wykładowcy) anatomii uniwersytetu w Bolonii, a 2 lata później powierzono jej katedrę filozofii. Do kontynuowania kariery naukowej zachęcał ją kardynał Lambertini (późniejszy papież Benedykt XIV). Za jego namową uczona ubiegała się o tytuł doktora nauk. 17 kwietnia 1732 zakwalifikowano jej kandydaturę do doktoratu po dwuipółgodzinnej debacie na 49 tez z fizyki, logiki i metafizyki. Stopień doktora otrzymała 12 maja tego roku po obronieniu egzaminu i została oficjalnie mianowana profesorem fizyki z roczną pensją 100 skudów.

Przeszkody w karierze naukowej Po początkowym tryumfie (wydano nawet pamiątkowy medal z jej wizerunkiem) okazało się, że większość profesorów nie zamierza pozwolić kobiecie na prowadzenie publicznych wykładów. Bardzo rzadko miała możliwość wykładać na uniwersytecie, chociaż była doktorem nauk; wykłady dla studentów (głównie dotyczące fizyki Newtona) organizowała przeważnie w swoim domowym laboratorium.