Fryderyk II aż do końca nie wprowadzał swojego następcy w sprawy państwowe. Nie interesował się przygotowaniem go do roli władcyStanisław Salmonowicz, Fryderyk Wielki, Wrocław 2006, s. 250. Tak oto pisał o Fryderyku Wilhelmie II: Życie na dworze stanie się bardzo wesołe. Mój kuzyn roztrwoni skarb, pozwoli zdemoralizować się wojsku. Pod rządami kobiet państwo upadnieMartha Schad, Hohenzollernowie, Warszawa 2004, s. 43..
W 1780 roku z polecenia króla książę Fryderyk Wilhelm złożył wizytę cesarzowej Katarzynie II, aby zapobiec zawarciu sojuszu rosyjsko-austriackiego. W Petersburgu książę spotkał się z chłodnym przyjęciem i lekceważeniem. Katarzyna pisała o nim: Zupełnie nie można się zorientować, co w nim siedzi. Nie umie prowadzić rozmowy, czasem tylko milczy – tak że nic z tego nie wychodzi. Jego wstrzemięźliwość stawia w niezręcznej sytuacji każdego, kto ma z nim do czynienia. Powiadają, że umie myśleć. To nawet prawdopodobne: to samo można powiedzieć i o indyku, ale nie zawsze jest dobrze być indykiem, czy nawet grać jego rolę. BastaWładysław A. Serczyk, Katarzyna II, Wrocław 2004, s. 243–244.. Mimo złego przyjęcia Fryderyk Wilhelm zaprzyjaźnił się z Wielkim Księciem Pawłem. Obiecali sobie wzajemne dochowanie dozgonnej przyjaźniWładysław A. Serczyk, op. cit., Wrocław 2004, s.