T.S. Eliot w swym eseju Milton (II) robi paralelę pomiędzy Rajem utraconym a Finnegans Wake Joyce’a, zwracając uwagę, żeby w tych dwóch książkach nie nastawiać się na dokładne widzenie, uzasadniając niewielkie zainteresowanie u Miltona pojedynczym człowiekiem, charakteryzuje te dwie książki, jako napisane przez wielkich, ślepych muzyków, z których każdy tworzy we własnym języku zbudowanym na bazie angielskiego, z naciskiem na dźwięk, a nie na wizję, na słowo, a nie na ideę.

Nawiązania Tworząc Raj utracony, Milton często nawiązywał do poprzednich wielkich eposów europejskich: Iliady, Odysei, jak również Eneidy. Uważał, że temat jego dzieła jest bardziej epicki niż powyższych, bowiem upadek pierwszych ludzi dotyczy całej ludzkości. Mimo to nie stronił od epickich konwencji takich jak inwokacja (Milton inwokuje do Uranii, która za czasów Miltona była kojarzona z chrześcijańskimi poetami) czy kulminacja akcji (w tym wypadku zjedzenie zakazanego owocu przez Adama i Ewę) następująca w księdze dziewiątej (Iliada czy Odyseja mają po 24 księgi, więc kulminacja następuje w nich w księdze osiemnastej, ale Milton podąża tradycją Wergiliusza, który zdecydował się na 12 ksiąg) bądź rozpoczęcie eposu in medias res.

Zobacz też Raj odzyskany.