Zdawał sobie sprawę ze swoich zaburzeń psychicznych i walczył z nimi z różnym skutkiem w różnych okresach życia.

W 1912 roku Akiba Rubinstein osiągnął zupełnie niecodzienny sukces: wygrał kolejnych pięć ważnych międzynarodowych turniejów w ciągu jednego roku: w San Sebastián, Pieszczanach, Wrocławiu, Warszawie i Wilnie. Nie zdarzyło się to nigdy przedtem. Pięćdziesiąt lat później Bent Larsen wygrał pięć turniejów z rzędu, jednak zajęło mu to trzy lata. Tak więc seria Rubinsteina pozostaje rekordem do dzisiaj.

W tym czasie Akibie Rubinsteinowi coraz bardziej dokuczała choroba psychiczna. Skarżył się na muchę, która bez przerwy przeszkadzała mu skupić się w trakcie rozgrywania turniejowych partii. Trudno też było odwiedzać go w jego własnym domu. Jego żona uprzedzała potencjalnych gości, by nie zostawali zbyt długo, bo może zdarzyć się, że podczas zbyt długiej wizyty gospodarz opuści pokój przez okno.