Rzeszowska etnografka Monika Zydroń wskazuje palenie Judasza jako najbardziej wyróżniający Podkarpacie nadal praktykowany zwyczaj wielkanocny.
W Małopolsce (tereny obecnych powiatów myślenickiego i wadowickiego) zwyczaj ten w miejscowym dialekcie gwary krakowskiej nazywany jest paleniem Judosa. Praktykowany w Wielki Czwartek (w dzień, w którym według przekazu ewangelicznego Judasz zdradził Jezusa i się powiesił), nie był połączony z dodatkowymi inscenizacjami. Po zmroku palono albo kukłę Judasza na ognisku, albo samo ognisko. Pierwotnie ognisko sporządzano głównie z wyschniętych wianków zbieranych na cmentarzach, które pozostały na grobach po uroczystości Wszystkich Świętych. W późniejszym okresie (do końca lat dziewięćdziesiątych XX wieku) upowszechnił się zwyczaj palenia Judosa ze starych i zużytych opon samochodowych. Obecnie zwyczaj zanika. Na terenie gmin Sułkowice i Lanckorona pozostał w szczątkowej formie w postaci palenia ognisk o zmierzchu w Wielki Czwartek z suchych traw i gałęzi zebranych po zimie w ogrodach.