Dysponując eskadrą okrętów o zbliżonych właściwościach żeglugowych i bojowych, Anglicy byli w stanie wykształcić skuteczną ofensywną taktykę liniową (Sailing Instructions oraz Fighting Instructions opracowane przez admirała Blake'a), co miało miejsce w czasie pierwszej wojny angielsko-holenderskiej. Następna wojna angielsko-holenderska była już wojną okrętów liniowych.

Holendrzy, którzy stopniowo uwalniali się spod dominacji hiszpańskiej na lądzie (XVI/XVII w.), szybko rozwinęli swoją flotę, odnosząc sporo zwycięstw nad Hiszpanami (bitwa w zatoce Zuider Zee, bitwa morska pod Gibraltarem). Niderlandzkie stocznie wkrótce osiągnęły znaczny stopień specjalizacji, mając największą wydajność i osiągając konkurencyjne ceny w stosunku do Anglików i Hiszpanów (Holendrzy byli głównymi dostawcami galeonów wojennych dla floty francuskiej aż do lat 30. XVII wieku, niderlandzcy szkutnicy pracowali też dla flot państw bałtyckich). Należy jednak pamiętać o specyfice holenderskich wód przybrzeżnych, gdzie liczne mielizny i płycizny wymuszały na konstruktorach budowę statków i okrętów o płaskim dnie i niewielkich wymiarach. Upatrując główne źródło dochodu w handlu, Holendrzy rozwijali przede wszystkim statki handlowe, wykorzystywane też do celów wojennych, co było znacznie tańsze od budowy wyspecjalizowanych okrętów wojennych.