Na etapie przygotowań reżyserzy konsultowali się również z kobietami z Centrum Praw Kobiet, po czym zauważyli, że „większość przypadków przemocy w rodzinie nie polega na fizycznym, lecz właśnie na psychicznym znęcaniu się nad ofiarą”.
Przed ukończeniem scenariusza reżyserzy zdecydowali się nagrać na magnetofon wielogodzinne sesje rozmów z aktorami przymierzanymi do ról – Jowitą Budnik, Arkadiuszem Janiczkiem oraz Ewą Wencel. Sesje te odbyły się nieodpłatnie, a aktorzy pracowali nad swymi rolami przez cztery miesiące, choć nie mieli pewności, że film ostatecznie powstanie (wówczas nie miał ustalonego budżetu ani producenta). W samym scenariuszu małżeństwo Krauze zawarło swoje własne doświadczenia (to właśnie oni doświadczyli bankructwa dewelopera i otrzymali od matki Krzysztofa sto tysięcy złotych). Role chłopców doświadczających traumatycznych wydarzeń zagrali bracia Dawid i Natan Gudejko, wytypowani po długich poszukiwaniach.