Potiomkin przeczytał mu notę (uzgodnioną wcześniej z Niemcami) o rzekomym „rozpadzie państwa polskiego” i krokach podjętych przez ZSRR w celu „wzięcia pod swoją opiekę” Ukraińców i Białorusinów zamieszkujących terytorium Polski. Grzybowski wykazał kłamliwość i niezgodność przytoczonej argumentacji „z prawem cywilizowanych narodów”. W odpowiedzi usłyszał, że rząd polski i dowództwo armii „uciekli” do Rumunii. Gdy polski dyplomata powtórnie zaprotestował przeciwko nieprawdzie i słownictwu Potiomkina oraz powołał się na obowiązujący do 1945 r. polsko-sowiecki pakt o nieagresji, usłyszał w odpowiedzi: „Jeśli nie ma rządu polskiego, to nie ma też żadnego paktu o nieagresji”. Odpowiedział: „Rozumiem, że moim obowiązkiem jest zawiadomić mój rząd o agresji, która prawdopodobnie już się rozpoczęła, ale nie zrobię nic więcej”. Grzybowski noty nie przyjąłDamian Markowski, Bić się czy nie? Dylemat wobec sowieckiej agresji 17 września 1939 roku Magazyn Historyczny „Mówią Wieki”. Koniec końców Sowieci dostarczyli ją do polskiej ambasady z poranną pocztą.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Wacław Grzybowski · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.