Lata powojenne W maju 1945 przebywał przez pewien czas we Francji, gdzie odbył rozmowę z gen. Władysławem Andersem, pełniącym wówczas obowiązki Naczelnego Wodza. Według ówczesnych pogłosek spodziewał się, że Anders przekaże mu swoje stanowisko, jako generał równy stopniem, lecz o krótszym starszeństwie. Wobec braku takiego aktu ze strony Andersa w czerwcu 1945 powrócił do Polski. W sierpniu 1945 został uroczyście przyjęty w Belwederze przez przewodniczącego Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta. Przyjęty do służby w ludowym Wojsku Polskim jako doradca ds. szkolenia Naczelnego Dowódcy WP marszałka Michała Roli-Żymierskiego. W czerwcu 1947 przeszedł w stan spoczynku. Zamieszkał w Warszawie.

W latach stalinowskich w obawie przed represjami nie angażował się politycznie ani społecznie. Jego sytuacja życiowa była ciężka. Prof. Paweł Wieczorkiewicz określał ją następująco: Rómmel, choć formalnie został przyjęty do Ludowego Wojska Polskiego, a następnie przeniesiony w stan spoczynku, wcale nie miał w PRL łatwego życia. Żeby zarobić na życie, założył firmę przewozową i sam rozwoził końmi węgiel. Była taka anegdota, że kiedy zatrzymywała go milicja, krzyczał: – Czy wy wiecie, że rozmawiacie z generałem?!.