Na skutek starań, które podjął Stanisław Lorentz, w 1930 roku jezioro i otaczające je tereny zostały uznane za zabytekhttps://etalpykla.lituanistikadb.lt/fedora/get/LT-LDB-0001:J.04~2003~1367161827978/DS.002.2.01.ARTIC. Obecnie jezioro wykorzystywane jest wyłącznie w celach rekreacyjnych. Dozwolone amatorskie wędkarstwo.

Od 1970 jezioro i otaczający go teren znajdują się pod ochroną w ramach Świteziańskiego Rezerwatu Krajobrazowego.

Legenda thumb|left|Świteź Juliana Fałata Według legendy, na miejscu jeziora Świteź stało miasto, piękne jak marzenie. Pewnego razu na nowogródzką ziemię przyszli najeźdźcy. Starzy i młodzi poszli walczyć, a w mieście zostały tylko bezbronne żony i córki. Kiedy najeźdźcy znaleźli się pod bramą, a świtezianki gotowe już były umrzeć w płomieniach, ale nie poddać się wrogom, wydarzył się cud. Ziemia rozstąpiła się i pochłonęła miasto, by nie oddać go wrogowi. Na jego miejscu zaś rozlało się nadzwyczajnie piękne jezioro, na którego przejrzystej powierzchni pojawiły się kwiaty, jakich nie ma nigdzie indziej. Następnie najeźdźcy poginęli, gdyż zaczęli rwać owe trujące kwiaty, w które zostali zamienieni byli mieszkańcy Świtezi. W istocie, "cary", czyli lobelia jeziorna, jest gatunkiem typowym dla tzw.