W marcu 1918 brał udział w napadzie na posterunek żandarmerii w Komorowie, a następnie do ostatnich dni października 1918, prowadził na terenie powiatu tomaszowskiego działalność kulturalno–oświatową. Brał czynny udział w rozbrajaniu okupantów na terenie Tomaszowa Mazowieckiego i pobliskich mniejszych miasteczek oraz walczył z Ukraińcami na przełomie października i listopada 1918.

Wyjechał do Warszawy gdzie spotykał swoich dawnych przełożonych – towarzyszy broni rotmistrza Mikołaja Waraksiewicza, por. Kazimierza Żelisławskiego i por. Leonarda Dzierdziejowskiego. Wstąpił do 2 pułku Ułanów Grochowskich im. gen. Dwernickiego i wyjechał do Siedlec. Przeprowadził samodzielną nocną akcję wywiadowczą, polegającą na rozpoznaniu dokładnego położenia niemieckiego szwadronu Huzarów Śmierci, walnie przyczyniając się do sukcesu 4 szwadronu w bezkrwawej akcji rozbrojenia Niemców, wczesnym rankiem 5 grudnia 1919 w Rożkach pod Mordami.

Miejscowi członkowie POW, w odwecie za masakrę dokonaną w Międzyrzecu, chcieli pozbawić życia niemieckich kawalerzystów, „ale dowodzący akcją por. (rtm.) Żelisławski oświadczył, że żołnierz polski nie może się plamić krwią bezbronnych” i rozbrojonych huzarów zabrano do Siedlec. Po tej operacji został okrzyknięty bohaterem pułku.