Beria oskarżany był o przemoc seksualną. Według Wołkogonowa, szef osobistej ochrony Berii – płk Nadoraja i adiutant płk Sarkisow mieli zatrzymywać na ulicach Moskwy młode kobiety, które interesowały Berię, a następnie miały one być sprowadzane do jego domuDmitrij Wołkogonow, Stalin. Wirtuoz kłamstwa, dyktator myśli, Warszawa 2006, s. 399., gdzie miały być gwałcone. Jednakże według sowietolog Françoise Thom, autorki biografii Beria. Oprawca bez skazy, oskarżenie to jest co najmniej wątpliwe. Podczas przesłuchań wspomniany pułkownik Rafael Sarkisow miał przyznać, że nigdy nie słyszał o rzekomo popełnianych gwałtach przez jego przełożonegoFrançoise Thom, Beria. Oprawca bez skazy, Warszawa 2016, s. 942.. Ponadto podczas grudniowego procesu w 1953 roku Beria został oskarżony o zaledwie jeden domniemany gwałt. Był to przypadek Walentyny Drozdowej, której szef NKWD miał umożliwić po całym zajściu przeprowadzenie nielegalnej wówczas aborcji. Jednakże wiarygodność informacji o tym zajściu była podważana przez syna Berii Sergo, jego żonę Ninę oraz historykówКремлёв С., Берия. Лучший менеджер XX века, s.