W pierwszej rozmowie posłanka Beger starała się uzyskać deklaracje co do spraw sądowych przeciwko niej. Na pytanie: „Ale jak pani sobie wyobraża te sprawy sądowe załatwić?” odpowiedziała: „To państwo jesteście od tego, a nie ja. Wojtkowi mówiłam”. Dalej Lipiński zasugerował, że może skontaktować Beger „z kimś, kto ma wiedzę na ten temat”. W kolejnych rozmowach Lipiński stwierdził, że „na razie nie ma armat, (...) więc ja już dalej nie drążyłem” i w konsekwencji wykluczył możliwość zajęcia się tymi sprawami, tłumacząc, iż „(...) [to] także dla pani dobra... Dla naszej umowy”.
Taśmy z rozmowami, które opozycja nazwała polityczną korupcją spowodowały zawieszenie rozpoczętych kilka dni wcześniej rokowań koalicyjnych pomiędzy dotychczasowymi koalicjantami (PiS i LPR) a PSL.
Konsekwencje emisji nagrań W nocy 27 września 2006 swoje konferencje prasowe w Sejmie odbyli liderzy głównych partii politycznych w Polsce. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk oraz przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak zażądali natychmiastowego zwołania posiedzenia Sejmu, na którym miałby być rozpatrywany wniosek o samorozwiązanie Sejmu, zażądali również dymisji rządu Jarosława Kaczyńskiego.