Ścigany przez Karola XII (7 000 jazdy) generał Schulenburg (4 000 piechoty i 900 jazdy) wieczorem 7 listopada doszedł do wniosku, że nie zdąży uciec Szwedom. Postanowił zatem stoczyć bitwę obronną pod Poniecem, na północ od wsi Janiszewo. Sasi ustawili się w dwie linie, przy czym w centrum stanęła większość piechoty, a na skrzydłach nieliczna jazda wzmocniona dwoma batalionami. Działa ustawione zostały między obu liniami. Nocą 8 listopada jazda szwedzka z marszu rozproszyła jazdę saską i rozbiła dwa saskie bataliony. Jednak szarża Szwedów na saskie centrum załamała się w zmasowanym ogniu piechoty i artylerii. Wykorzystując korzystne warunki terenowe Sasi ustawili się w czworobok. Z tyłu przed szarżą chronił ich las, a z przodu rów. Szwedzi szarżowali aż pięć razy, jednak bez powodzenia. Gdy Karol XII wycofał się do Ponieca, Johann Matthias von der Schulenburg natychmiast to wykorzystał, zostawił rannych i ruszył w kierunku Odry. Zdążył przeprawić swe wojska, zanim na drugim brzegu pojawiła się jazda szwedzka.