W młodości poznał język turecki i kulturę południowego sąsiada Rzeczypospolitej. Umiejętności te wykorzystywał, pracując jako tłumacz dla belgradzkiego oddziału austriackiej Wschodniej Kompanii Handlowej (niem. Orientalische Handelskompagnie), będącej stowarzyszeniem kupców wiedeńskich do handlu ze Wschodem. Dzięki zarobionym funduszom otworzył w Leopoldstadt własną firmę handlową.
W czasie oblężenia Wiednia w 1683 roku na ochotnika w towarzystwie Jerzego Michałowicza (prawdopodobnie polskiego jeńca, być może kolegi, którego wyciągnął z tureckiej niewoli), użył podstępu i w przebraniu żołnierza osmańskiego, podśpiewując pod nosem tureckie piosenki, 13 sierpnia przeszedł przez obóz wroga, wykradł się z miasta i skontaktował z księciem lotaryńskim Karolem V Leopoldem, którego odpowiedź zapowiadającą odsiecz zaniósł z powrotem obleganym. Wieści te odwiodły radę miasta od poddania się wielkiemu wezyrowi tureckiemu Kara Mustafie.