Sobie i jemu zadaje pytanie: „Czy warto żyć?”
Pomysł i praca nad scenariuszem Pomysł scenariusza Małgorzata Szumowska zaczerpnęła z radia. Jej ojciec, po wysłuchaniu audycji, powtórzył córce, że naukowcy odkryli nową właściwość płodu – dziecko w łonie matki słyszy. Szumowska uznała, że o tym chciałaby opowiedzieć w swoim drugim po Szczęśliwym człowieku filmie fabularnym. Swoimi planami podzieliła się z matką, znaną dziennikarką i pisarką Dorotą Terakowską. Usłyszała od niej, że jest to temat nie tylko na scenariusz, ale i na książkę. Równolegle z pracami nad filmem, Terakowska pisała powieść, zatytułowaną tak jak dzieło córki, która została uznana za jedną z najlepszych w jej dorobku.
Szumowska, dzięki nominacji za poprzedni obraz do nagrody na Festiwalu Filmów Niezależnych w Sundance, mogła liczyć na wsparcie producenckie Instytutu Sundance przy kolejnym projekcie. Warunkiem było dostarczenie w ciągu trzech tygodni scenariusza w języku angielskim. Scenariusz powstał w dziesięć dni, a następnie został przetłumaczony przez Małgorzatę Belę, już wówczas typowaną przez Szumowską do głównej roli. Instytut Sundance uznał go za jeden z trzech najlepszych europejskich projektów filmowych. Wkrótce w produkcję filmu zaangażowała się także Telewizja Polska oraz niemiecki producent Karl Baumgartner, wcześniej współpracujący z m.in.