Rakietotorpeda umożliwia zwalczanie okrętów podwodnych na większych odległościach niż klasyczne torpedy lub miotacze bomb głębinowych – kilkanaście do kilkudziesięciu kilometrów od okrętu. Jest przy tym znacznie szybsza i zrzuca torpedę w pobliżu celu, co minimalizuje ryzyko, że okręt podwodny wykryje wystrzeloną torpedę i wykona skuteczny unik. Na współczesnych okrętach podobnymi możliwościami dysponują jeszcze śmigłowce pokładowe – dlatego rakietotorpedy jako broń rozpowszechniły się jedynie w średnim stopniu i nie we wszystkich marynarkach.

Początkowo rozpowszechnienie zyskały rakietotorpedy w formie pocisków skrzydlatych z podwieszoną torpedą, jak francuski Malafon i australijsko-brytyjska Ikara. Wadami pocisków skrzydlatych jednak były duże rozmiary, wymagające dużych pojemników startowych lub mało praktycznych wyrzutni szynowych. Wymagały one też odpalania pod niewielkim kątem. Układ taki był dłużej rozwijany jedynie w ZSRR. Podstawowym układem konstrukcyjnym na świecie stały się natomiast pociski o układzie klasycznej rakiety, których drugi stopień stanowi torpeda, zapoczątkowane przez szeroko rozpowszechnione amerykańskie RUR-5 ASROC. Na starszych okrętach wystrzeliwane były z ośmioprowadnicowej wyrzutni kontenerowej, na nowszych – z uniwersalnych wyrzutni dla pocisków przeciwlotniczych Standard.