Wspólna z judaizmem jest koncepcja transcendentnego Boga, natomiast jego wcielenie, czyli rozwój doktryny Trójcy Świętej jest mniej racjonalny, bardziej dający się obalić. Według Bergera chrześcijanie niejako odeszli od klasycznego monoteizmu i poprzez idee wcielenia, aniołów, czy idee Matki Bożej – jako pośredniczki, na nowo „zaczarowali świat” (poprzez dodanie nadprzyrodzonych elementów). Chrześcijanie ustanowili nową wersję kosmicznego porządku, dodali do niego wiele motywów z innych religii czy wierzeń. Zatrzymał się proces racjonalizacji (magiczny świat znów stał się bezpiecznym uniwersum odniesienia). Chrześcijaństwo odwróciło się od transcendencji i racjonalizacji, ale nie odwróciło się od historycyzmu. Kolejna cecha chrześcijaństwa, która sprzyjała sekularyzacji – to społeczny kształt kościoła – jego instytucjonalizacja, która stoi w wyraźnej opozycji do wszystkich innych instytucji, poprzez skoncentrowanie symboli oraz znaków religijnych tylko w obrębie jednej instytucji i powoduje, że świat zostaje podzielony na ten świecki i święty, logiczny i teologiczny.