W swojej kampanii Clinton kładł duży nacisk na pozyskanie głosów klasy średniej. W tym celu często nawiązywał do swojego trudnego dzieciństwa, ubóstwa i braku wyższego wykształcenia matki oraz dziadka, a także podkreślał znaczenie roli rodziny w społeczeństwie. Obiecał odbudować gospodarkę i zadbać o podniesienie standardu życiowego Amerykanów. Innym sloganem popularyzowanym przez kampanię Clintona było Gospodarka, głupcze, którym deklarował, że nie zapomni o sprawach gospodarczych. Swojemu głównemu kontrkandydatowi, George’owi H.W. Bushowi zarzucał niewystarczające zaangażowanie w konflikt w Bośni. Zalecał blokadę wobec Serbii, a w razie konieczności, zbombardowanie wojsk serbskich w Bośni. W lipcu 1992 ośrodki badania opinii publicznej po raz pierwszy odnotowały wyższe poparcie dla Clintona niż dla urzędującego prezydenta George’a H.W. Busha.
Kampania George’a H.W. Busha zarzucała Billowi Clintonowi, że zmierza do największego w historii USA zwiększenia podatków. Przypominała też, że jako gubernator Arkansas Clinton podnosił podatki i opłaty 128 razy.