Morderstwa i śledztwo 25 maja 1968 roku Bell udusiła czteroletniego Martina Browna, najprawdopodobniej bez udziału osób trzecich. Po tym morderstwie razem z trzynastoletnią przyjaciółką, Normą Bell (pomimo takiego samego nazwiska dziewczynki nie były spokrewnione), zdemolowały żłobek dziecięcy w Scotswood, w którym zostawiły spisane na kartkach papieru informacje o popełnieniu morderstwa i zamiarze dokonania zbrodni ponownie. Policja z Newcastle uznała je za żart.
31 lipca 1968 roku Mary i Norma brały udział w morderstwie trzyletniego Briana Howe. Policja znalazła jego zwłoki o godzinie 23:10 w tym samym rejonie Scotswood. Były przykryte trawą i chwastami. Chłopiec został uduszony. W pobliżu znajdowała się para zepsutych nożyc i pukiel włosów. Zwłoki dziecka miały ślady cięcia na udach i okaleczone genitalia. Policja stwierdziła ponadto, że morderca musiał wrócić na miejsce zdarzenia już po uduszeniu ofiary – okaleczenia zostały dokonane później.