Zawodową karierę muzyczną zaczął grając na saksofonie w zespołach dixielandowych pod koniec lat pięćdziesiątych. Nie przeniósł się do Ameryki. Nawiązał kontakt z nową, dopiero powstającą sceną muzyki improwizowanej w Europie i cała jego dalsza twórczość podpada pod ten muzyczny nurt. Brötzmann różni się jednak tym, że w przeciwieństwie do większości europejskich improwizatorów (takich jak Derek Bailey, John Stevens czy Evan Parker), nie zmierza ku zupełnie wyzwolonej improwizacji (ang. free improvisation), odcinającej się całkowicie od jazzu, a w szczególności od rytmu, i od strukturalnego rozwinięcia kompozycji i solówek. Nie stosuje też, jak Evan Parker, circular breathing (ang.) – jednoczesnego dmuchania i wciągania powietrza, pozwalającego na nieprzerwany ton w grze na saksofonie.
Już w liceum Brötzmann poznał Petera Kowalda, który stał się jego bliskim przyjacielem. Kowald uczył się gry na kontrabasie i w następnych dekadach stał się sławnym basistą freejazzowym, oraz jednym z najważniejszych partnerów muzycznych Brötzmanna.