W połączeniu z bardzo wysokimi stratami ponoszonymi w wyniku niewłaściwego wykorzystania Legionu przez niemieckie dowództwo doprowadziło to do znacznego spadku morale legionistów. W tej sytuacji Niemcy wycofali w kwietniu 1943 r. jednostkę z frontu do Grafenwöhr, gdzie 20 maja rozwiązali ją. Holenderscy legioniści, którzy chcieli jeszcze walczyć z Sowietami, mieli wespół z żołnierzami legionów duńskiego, norweskiego i flamandzkiego utworzyć 11 Ochotniczą Dywizję Grenadierów Pancernych SS „Nordland”. Jednakże na prośbę A. Musserta Reichsführer SS Heinrich Himmler wyraził zgodę na utworzenie oddzielnej holenderskiej jednostki wojskowej. Był to 45 ochotniczy pułk grenadierów pancernych SS.
Żołnierze Legionu nosili niemieckie mundury Waffen-SS, które miały patki z tzw. „wilczym hakiem” (Wolfsangel) oraz opaskę z napisem „Frw. Legion Niederlande” noszoną nad lewym mankietem. Po zamachu na gen. H. A. Seyffardta 1. kompania Legionu otrzymała prawo używania jako nazwy nazwiska generała i noszenia opaski z napisem „General Seyffardt”. Nazwę tę przejął później 48 pułk grenadierów pancernych SS, wchodzący w skład 4 Ochotniczej Brygady Grenadierów Pancernych SS, którego zaczątkiem była właśnie ta kompania. Podjęto także próbę ustanowienia własnego odznaczenia bojowego, Krzyża Musserta, lecz władze niemieckie nie wyraziły na to zgody.