W kwietniu González otrzymał powołanie do reprezentacji Chile na mecz Pucharu Davisa z Kanadą. Zwycięska drużyna miała walczyć w barażach o grupę światową. Rywalizacja zakończyła się triumfem Kanadyjczyków 5:0, a González został pokonany w obu swoich spotkaniach, najpierw w singlu przez Frédérika Niemeyera, a potem w deblu, w którym był w parze z Hermesem Gamonalem.
W okresie przygotowawczym do Roland Garrosa, Chilijczyk wystartował m.in. w Rzymie, odnosząc pierwsze zwycięstwo z zawodnikiem będącym wówczas w czołowej „dziesiątce” rankingowej. González w spotkaniu I rundy pokonał 3:6, 7:6(5), 6:0 Tima Henmana, który przed meczem zmagał się z problemami żołądkowymi. W meczu o awans do ćwierćfinału González nie sprostał Jamesowi Blake’owi. Na Roland Garrosie chilijski tenisista odpadł w III rundzie po porażce z Gustavo Kuertenem.
W czerwcu González zadebiutował na Wimbledonie docierając do II rundy, w której uległ Nicolasowi Kieferowi. Pierwszy półfinał turnieju z serii ATP Masters Series Chilijczyk osiągnął w sierpniu w Cincinnati. Po drodze wygrał m.in. z Timem Henmanem i Andym Roddickiem, zanim przegrał z liderem rankingu, Lleytonem Hewittem. Na US Open González awansował do pierwszego w karierze wielkoszlemowego ćwierćfinału, eliminując m.in. Juana Carlosa Ferrero.