Starania o odrodzenie akademickości (1780–1861) Poznaniacy protestowali przeciwko działaniom KEN pozbawiającym miasto oprócz Akademii, także Kolegium jezuickiego. W miejsce zamkniętych ośrodków otwarto sześcioklasową Szkołę Wydziałową podlegającą krakowskiej Szkole Głównej Koronnej. Mieszkańcy Poznania domagali się utworzenia trzeciej w kraju Szkoły Głównej (oprócz krakowskiej jednostki Szkoła Główna działała także w Wilnie). W wyniku buntu poznaniaków otwarto tzw. szkołę narodową, czyli wojewódzką.

Okres zaborów nie sprzyjał zabiegom o powrót akademickości do Poznania. Ponieważ zaborca pruski potrzebował dobrze wykształconych urzędników, postawiono na rozwój uniwersytetów w Królewcu i Frankfurcie nad Odrą. W ten sposób narzucano Polakom kulturę niemiecką oraz sprzyjano asymilacji społeczeństwa. Składane przez deputowanych polskich petycje w sprawie utworzenia uniwersytetu były odrzucane na sejmach krajowych: w 1827 wniosek złożył Hieronim Zakrzewski z powiatu śremskiego, w 1843 ziemianin Wojciech Lipski. W 1851 August Cieszkowski podjął starania w sejmie pruskim w Berlinie – nadal bezskutecznie.