W okresie II wojny światowej „Strażnica” była powielana lub przepisywana ręcznie i rozprowadzana konspiracyjnie z zachowaniem najwyższej ostrożności – w niektórych wypadkach za posiadanie jednego egzemplarza czasopisma groziło umieszczenie w obozie koncentracyjnym. W latach 1940–1944 powielana „Strażnica” miała postać luźnych kartek formatu A-4. Materiał tak komponowano, by na jednym arkuszu papieru zawierała się logiczna całość pochodząca z bieżącego numeru. W ten sposób jeden egzemplarz czasopisma trafiał równocześnie do kilku czytelników. Taki sposób wydania w przypadku rewizji nie powodował utraty całego numeru, a tylko pojedynczych kartek.
Zarządzeniem z dnia 20 lipca 1950 roku Julian Leżyński w zastępstwie Naczelnego Dyrektora Głównego Urzędu Kontroli Prasy Publikacyj i Widowisk cofnął debit pocztowy oraz zakazał rozpowszechniania czasopisma „Strażnica” w języku polskim oraz „The Watchtower” w języku angielskim wydawanych w Stanach Zjednoczonych przez Towarzystwo Strażnica.. Po delegalizacji działalności Świadków Jehowy w 1950 roku przez Urząd do Spraw Wyznań czasopismo produkowano w tajnych drukarniach nazywanych „piekarniami”.