W sporze tym tradycjonaliści przegrali i utwory sceniczne Rameau powoli popadły w zapomnienie.

Renesans twórczości Rameau nastąpił w drugiej połowie XX wieku. Początkowo do repertuaru filharmonicznego powróciły utwory klawesynowe. Wraz ze wzrostem zainteresowania muzyką dawną i grą na oryginalnych instrumentach zaczęto wystawiać opery. W 1956 roku na festiwalu w Aix-en-Provence wystawiono Ballet Bouffon Platée. Pod koniec lat 60. nagrano na płyty Hippolyte et Aricie, gdzie Fedrę kreowała Janet Baker. W latach 70. utwory Rameau nagrywali: Nikolaus Harnoncourt (Castor et Pollux) i Jean-Claude Malgoire (Hippolyte et Aricie). Kolejne dziesięciolecia przyniosły nowe realizacje fonograficzne, których dyrygentami byli: Nicholas McGegan, Sigiswald Kuijken, John Eliot Gardiner, William Christie, Marc Minkowski. Obecnie utwory sceniczne kompozytora są stałym elementem repertuaru oper zachodnioeuropejskich, regularnie powstają też nowe nagrania. W Polsce wystawiono dotąd tylko trzy z dzieł Rameau: Pigmaliona (Warszawa 2015, dyr. Benjamin Bayl, reż. Natalia Kozłowska) i trzykrotnie operę-balet Les Indes Galantes - w Poznaniu w 2004 r. (dyr. Frans Brüggen, reż. Jeroen Lopes Cardozo), we Wrocławiu w 2014 r. (dyr. Tadeusz Zathey, reż. Cezary Tomaszewski i Elżbieta Lejman-Krzysztyniak) oraz w Bydgoszczy w 2016 r. (dyr. Stefan Plewniak, reż.