Zagrożony atakiem z Norwegii i Normandii, Harold całą wiosnę i lato trzymał pod bronią pospolite ruszenie, tzw. fyrd. Kiedy jednak nadszedł wrzesień, uznał inwazję za nieprawdopodobną i rozpuścił fyrd do domów. Wtedy przyszła do niego wieść o lądowaniu Haralda III i Tostiga na północy i o strasznej klęsce jaką ponieśli earlowie Edwin i Morcar pod Gate Fulford 20 września 1066 r. Norwegowie zdobyli również York. Harold nie zwlekając ruszył błyskawicznym marszem na północ i 25 września zaskoczył Norwegów pod Stamford Bridge. Harald III musiał przyjąć bitwę w niesprzyjających warunkach. Zaskoczona i nieprzygotowana do bitwy armia norweska poniosła druzgocącą klęskę. Harald walczył dzielnie, ale zginął trafiony strzałą w gardło. Niebezpieczeństwo norweskie zostało zażegnane.

thumb|left|300px|Śmierć Harolda II pod Hastings Harold nie cieszył się długo ze swojego sukcesu. Na początku października doszła do niego wieść, że Wilhelm Normandzki wylądował 29 września w Pevensey. Była to ostatnia, zakończona sukcesem, próba podboju Brytanii. Harold nie zwlekając ruszył na południe. 8 października stanął w Londynie. 13 października zjawił się pod Hastings, gdzie czekał już na niego Wilhelm. Harold, nie czekając na przybycie pospolitego ruszenia, stanął do bitwy z 6 tys. rycerstwa.