Gdyby wyszły one na jaw, grzesznikowi groziłoby publiczne ukamienowanie.
Na niektórych rysunkach jest ubrana w ludzką skórę, a do jej głowy z jednej strony wstępują grzeszne dusze, a z drugiej wychodzą one niczym nowonarodzone i oczyszczone. Jej działanie było odczuwalne w trzeciej fazie księżyca. W pierwszej unicestwiała złe uczynki ludzi, w drugiej pojawiała się jako zmysłowa patronka erotyki i zabawy, w trzeciej przynosiła urodzaj w zbiorach i pokój w państwie. W czwartej fazie zamieniała się w potwora zabijającego swojego kochanka. Ixcuinama była więc poczwórną boginią symbolizującą cztery etapy dojrzewania kobiet. Składano jej w ofierze ludzką skórę, co symbolizowało akt oczyszczenia. Aztekowie wierzyli, iż emanuje z siebie moralne wyziewy, których odór mogą czuć tylko bogowie.
Na jej cześć obchodzono latem święto plonów Ochpaniztli, podczas którego składano ofiarę z młodej kobiety będącą personifikacją dojrzałej kukurydzy. Wierzono także że zsyła niektóre choroby np. padaczkę. Występowała w jednej z czterech emanacji uzależnionych od faz księżyca.