Przeniesienie gry w trójwymiar spowodowało także, że sama gra stała się bardziej brutalna.
Po raz pierwszy w historii serii gra została okraszona rozwijającą się i spójną fabułą – gracz stara się zemścić na swojej byłej dziewczynie, która zdradziła go w czasie wspólnego napadu na bank (ewenementem było to, że przez całą grę postać którą gracz kieruje, ani razu się nie odzywa, gracz nie poznaje także jej imienia, dopiero w Grand Theft Auto: San Andreas gracz dowiaduje się, że jego imię to Claude). Specjalnie na potrzeby gry nagrano kilka godzin audycji radiowych, z których każda serwowała inną muzykę m.in. muzykę klasyczną, pop, rock, rap, reggae, czy drum and bass. Można było także posłuchać rozmów z różnymi ciekawymi osobistościami. Mimo iż grze brakowało kilku istotnych elementów, została bardzo ciepło przyjęta przez recenzentów.
Po sukcesie Grand Theft Auto III powstało wiele gier utrzymanych w podobnej konwencji (np. True Crime: Streets of L.A. czy, mająca premierę równo z GTA III – Mafia).