Śmierć W miejscowości Dertona, mniej więcej w połowie drogi do Italii, drogę cesarskiemu orszakowi zastąpił wódz naczelny Rycymer, który wykorzystał niezadowolenie ludności spowodowane nieudaną, a kosztowną wyprawą władcy. Barbarzyńca miał przy sobie siły znacznie przewyższające liczebnie skromne wojska cesarskie. Cesarz dostał się do niewoli.

2 sierpnia 461 roku Rycymer brutalnie pozbawił go władzy. Po 5 dniach znęcania się i upokarzania rozkazał go ściąć, rozpuściwszy wcześniej pogłoskę o tym, jakoby były władca zmarł na dyzenterię.

Ciało Juliusza Waleriusza Majoriana spoczęło w skromnym marmurowym grobowcu, ale pamięć o cesarzu pozostała zwłaszcza wśród historyków bizantyńskich. Majorian był praktycznie jedynym z kilkunastu cesarzy zachodniorzymskich, którzy podjęli energiczne, konsekwentne i zdecydowane działania mające ocalić Rzym przed upadkiem. Aleksander Krawczuk w Poczcie cesarzy rzymskich pisze: „(...) upadek Majoriana był jeszcze jednym z ciosów godzących wówczas w sam byt cesarstwa zachodniorzymskiego. Postać jego bowiem bez zastrzeżeń zasługuje na szacunek.