Pozwoliło także niewielkiemu jeszcze wtedy miastu na Półwyspie Apenińskim przetrwać olbrzymie napięcia społeczne, jakie pojawiają się w każdym społeczeństwie kastowym.

Początkowo plebejusze wybierali dwóch trybunów, z czasem ich liczba zwiększyła się do dziesięciu. Wszyscy posiadali status sacrosancti (świętych i nietykalnych, dosł. przenajświętszych), co w praktyce dawało im pełny immunitet, a podniesienie na nich ręki miało być karane nie tylko śmiercią na ziemi, ale także potępieniem przez bogów. Miejscem urzędowania trybunów były tzw. ławy trybunalskie na Forum Romanum. Władza trybunów ograniczona była tylko do terenów miejskich Rzymu, czyli nie mogli oni przeciwstawiać się urzędnikom poza obrębem miasta. W początkach cesarstwa urząd stracił na znaczeniu, a większość jego prerogatyw (tribunicia potestas) przekazano cesarzom.

Pod wieloma względami instytucja trybuna ludowego przypominała dzisiejszy urząd rzecznika praw obywatelskich lub rzecznika interesu publicznego, z którymi to instytucjami zresztą często bywa porównywana. Niektórzy autorzy uznają wręcz instytucję trybuna ludowego za bezpośrednią poprzedniczkę dzisiejszego ombudsmana.