Podczas przebijania się zgrupowania pod dowództwem gen. Kazimierza Sosnkowskiego z Przemyśla do Lwowa w dniu 14 września pułk, w którym służył Józef Biss w brawurowej akcji nocnej opodal Sądowej Wiszni zaatakował tylko przy użyciu bagnetów doborowy niemiecki pułk zmotoryzowany Waffen-SS SS-Standarte „Germania” (jeden z trzech pułków Waffen-SS w r. 1939 – obok SS-Leibstandarte Adolf Hitler i SS-Standarte Totenkopf) – tak skutecznie, że cała jednostka przestała istnieć w niecałe pół godziny. Po tym nocnym ataku Józef Biss został przedstawiony do odznaczenia oraz awansował na dowódcę kompanii. Pojmany do niemieckiej niewoli pod Lwowem, zbiegł z obozu.

Od listopada 1940 w ZWZ następnie żołnierz AK. Od 1944 roku komendant VI rejonu AK Janów Lubelski, następnie dowódca 1 kompanii 26 pp AK w Siemianówce pod Lwowem. W okresie Akcji Burza, z braku możliwości dotarcia do walczącej Warszawy, wycofał się na Rzeszowszczyznę, gdzie podjął dalszą walkę z okupantem jako dowódca kompanii AK o kryptonimie OP-26 Zgrupowania Warta.