Aldrig har åländska kvinnor och män, Svikit sin stam och dess ära; Ofärd oss hotat, men segervisst än, Frihetens arvsrätt vi bära. Högt skall det klinga, vårt svenska språk, Tala med manande stämma, Lysa vår väg som en flammande båk, Visa var vi äro hemma, Visa var vi äro hemma.Kraina tysiąca wysp oraz szkierów, Z głębi fal na świat przyniesiona, Alandia, Alandia, domem jest naszym, Na spotkanie z nią czekamy, Pradawne groby pod brzozami skryte Tysiącletnie dzieje nasze sławią, Ziemi ojców naszych nigdy nie zapomnimy, Gdziekolwiek się znajdziemy, Gdziekolwiek się znajdziemy.

Przecudna Alandia, gdzie wiosną jaśnieją, Cieśniny i zatoki błękitem zachodzące, Rozkosz lasy i bory przemierzać, Wraz z polami kwiecistymi naszych brzegów, Majowe drzewko w wieczornej nieba łunie, Wzniesione siłą chętnych rąk, W najdalszych wioskach rybackich na szkierach, Latarni światła jarzone przez młodych, Latarni światła jarzone przez młodych.

Przecudna Alandia, gdy z fal rodem piana, Kłębi się w starciu z urwiskiem potężnym, Gdy ludzie pobożni kierują się od gwiazd tylko niżej, Nad lodem skutą morza otchłanią, I nawet gdy burze i sztormy skowyczą, w domowych zaciszach, Rozbrzmiewa pieśń o kołowrotku, Co wspomnienie stanowi dzieciństwa szczęśliwego, Przez synów radośnie sławionego, Przez synów radośnie sławionego.