Ładunek wybuchowy przeznaczony dla Hitlera w październiku 1943 przywiózł Stauffenberg. Ładunek początkowo przechowywał w swojej sypialni gen. Stieff. Po wyjeździe generała na urlop 20 listopada 1943, ładunek przechowywali inni oficerowie. W obawie przed przypadkowym odkryciem ładunku w nocy 28 listopada 1943 Joachim Kuhn i Albrecht von Hagen zakopali niebezpieczny ładunek oraz oddzielnie tajne dokumenty. Podejrzany ruch w nocy zauważyły służby ochrony kwatery. W dzień za pomocą psów tropiących odnaleziony został ładunek wybuchowy. W celu ukrycia informacji o ładunku przed Gestapo płk Werner Schrader z Wydziału Ogólnowojskowego (OKH) interweniował u szefa Sztabu Generalnego (OKH) gen. Kurta Zeitzlera, aby sprawą zajęła się własna komisja dochodzeniowa.
Po zamachu na Hitlera 20 lipca 1944, wówczas już mjr Kuhn ostrzeżony został przez gen. Gustawa von Zielberga o grożącym mu aresztowaniu. Kuhn wkrótce przedostał się przez front i zbiegł do ZSRR.
Kwatera po 1944 17 lutego 1945 oficerowie GRU odnaleźli w Mamerkach zakopane przez Joachima Kuhna w szklanych pojemnikach dokumenty. Kuhn był więźniem NKWD do 1956. Dokumenty znalezione w Mamerkach pozostawały tajne do 2002. Wykazy oficerów zaangażowanych w spisek (szczególnie tych, których ominął Trybunał Ludowy) miały budzić szczególne zainteresowanie służb.