następnie, po wyprowadzeniu z ciemności na światło, przez tydzień karmiony był mlekiem „quasi novo genitus” (jako nowo narodzony). Nietrudno dostrzec w tym analogię do podstawowego misterium chrześcijańskiego – chrztu.
Na podstawie egipskich papirusów magicznych badacz mitraizmu, Albrecht Dieterich, twierdzi, że misterium inicjacji przedstawiało podróż inicjowanego przez świat żywiołów do centrum Kosmosu, a jej uwieńczeniem było nawiedzenie przez wizję przedstawiającą samego Mitrę. Po drodze inicjowany spotykał boga solarnego, Heliosa, który „płodził go na nowo”. I wreszcie w finale „widział zstępującego boga, przemożnego, z pałającym blaskiem obliczem, młodego, z grzywą złocistych włosów, w białej szacie… w prawej dłoni bóg trzymał złoty kark byka, czyli Wielką Niedźwiedzicę, która porusza nieboskłonem”. Witając bóstwo, inicjowany uznawał w nim Władcę Kosmicznego, Pantokratora, mówił bowiem do niego: „Bądź pozdrowiony, Panie, Władco Wody, bądź pozdrowiony, Stworzycielu Ziemi, Władco Ducha.