Recenzent z pisma „Tilt” stwierdził, iż „Alone in the Dark jest w domenie gier prawdziwą rewolucją, taką jak swego czasu były Dungeon Master, Prince of Persia oraz Another World”.
Również w Stanach Zjednoczonych gra została dobrze przyjęta. Charles Ardai z pisma „Computer Gaming World” stwierdził, że żadna poprzednia gra nie sprawiała, żeby „podskakiwał on ze strachu przy najcichszym szmerze” i aby „czuł się, jak gdyby był w prawdziwej budowli”. Opisał samą grę jako „naprawdę diaboliczną symulację, obfitującą w wymyślne wyobrażenia zła oraz niespodziewane zwroty akcji”. W tym samym numerze czasopisma dziennikarka Scorpia zachowała większy krytycyzm, wymieniając błędy takie jak śmierć bohatera w momencie czytania książki. Scorpia twierdziła, że „Alone in the Dark jest jedną ze świetnych gier, które zawierają jednak irytujące błędy”, zarazem zaznaczając, że gra „dobrze buduje klimat”. W recenzji z 1994 roku zauważono, że wersja na płytach kompaktowych „oferuje lepszą animację oraz bardziej upiorne udźwiękowienie”.