Marek Waldenberg zwraca uwagę, że doktryna rewolucyjnego syndykalizmu i ruch z nią związany jest w literaturze często określany mianem anarchosyndykalizmu. Uważa on, że jest to niepoprawne i unika nazwy „anarchosyndykalizm”, konsekwentnie używając pojęcia „rewolucyjny syndykalizm”. Argumentuje on m.in., że to właśnie tej drugiej nazwy używali współtwórcy i zwolennicy tej doktryny. Ta pierwsza była wykorzystywana zaś pierwotnie przez krytyków i miała charakter polemiczny. Stwierdza ponadto, co jest szczególnie istotne, że oba określenia nie są tożsame – syndykalizm rewolucyjny nigdy nie był jednorodny ideologicznie.
W rewolucyjnych syndykatach ścierały się wpływy anarchizmu, blankizmu i innych odmian socjalizmu, które w związkach zawodowych widziały narzędzie walki proletariatu z ustrojem kapitalistycznym.
Christiaan Cornelissen, holenderski anarchosyndykalista, wyróżnił wśród rewolucyjnych syndykalistów trzy grupy: tych, którzy uznają syndykalizm za „samowystarczalny”, niezależny od wszelkich ideologii; anarchistów, którzy dostrzegają w związkach możliwość przejścia od antypaństwowej agitacji do praktyki;