Ich praca była trudna i z powodu chorób stracili pięcioro z jedenaściorga dzieci.
W 1900, Goforthowie musieli uciekać wiele kilometrów przez Chiny podczas powstania bokserów. Jonathan został zaatakowany i raniony mieczem ale obydwoje przeżyli i uciekli do bezpiecznego portu w Szanghaju. Goforthowie wrócili z Kanady po roku. Po powrocie podróżowali przez Północne Chiny, Mandżurię i Koreę sprawiając, że wielu ludzi przyjmowało wiarę chrześcijańską.
W 1925, zdecydował się pozostać w prezbiteriańskim Kościele Kanady, a jego misja w Henan została przekazana pod zarząd Zjednoczonego Kościoła Kanady. On i Rosalinda, pomimo ich wieku, zostali wysłani wtedy przez PCC by rozpocząć pracę w Mandżurii, gdzie pozostali aż do momentu utraty wzroku przez Jonathana 1935.
Ostatnie lata w Kanadzie spędzili przedstawiając historię swojego życia w wielu zgromadzeniach kościelnych. Jonathan Goforth umarł na plebanii swojego syna w Wallaceburgu w Ontario, po głoszeniu poprzedniego wieczoru w znajdującym się niedaleko Wyoming.