W tym czasie zaatakowany został 115 pułk ułanów przez sowietów, więc Zakrzewski w ramach pomocy dla tego pułku miał obejść Żelechy od południowego zachodu i zaatakować nieprzyjaciela. Zadanie udało się, a 30. pułk sowieckiej piechoty został rozbity. Męstwem w walce wykazali się: rtm. Zakrzewski, pchor. Doruchowski, st. uł. Karśnicki dopadając jako pierwsi nieprzyjacielskiej piechoty.
13 sierpnia rozpoczęła się Bitwa Warszawska.
Po tej walce dwa szwadrony pułku oraz 115 pułk odeszły celem obrony prawego skrzydła 18 Dywizji Piechoty, a pozostałość pułku wraz z 2 pułkiem ułanów weszła w skład grupy gen. Karnickiego. Marsz grupy rozpoczął się w godzinach poobiednich 14 sierpnia, a w nocy z 14 na 15 maszerowali trasą przez Chotum – Lekowo – Gostkowo, zatrzymując się czołem oddziału na północ od Ciechanowa. W trakcie tego marszu idący w straży przedniej 2. pułk wpadł na tabory 4 Armii sowieckiej. Zaskoczenie ze strony rosyjskiej było tak silne, że znajdujący się w Ciechanowie jej sztab armii wraz z dowódcą Szuwajewem ledwo zdążył uciec przed opanowaniem miasta przez polskie oddziały. W ręce żołnierzy 2. pułku dostała się radiostacja armijna, która została spalona, w wyniku czego została przerwana łączność 4 Armii z III Korpusem konnym i jej dywizjami.