Zdementowała ona rozpowszechnianą przez Moleke Njie informację, jakoby w 1996 został on aresztowany w czasie przygotowań do publikacji artykułu o skandalu korupcyjnym w kameruńskim rządzie, a ona sama aktywnie zabiegała o uwolnienie syna.

Simon Moleke Njie podawał, że po rzekomym aresztowaniu udało mu się zbiec za granicę i szukał azylu w kilku państwach afrykańskich, m.in. Gwinei Równikowej, Gabonie (gdzie, jak twierdził, utrzymywał się przez rok z pisania wierszy), Nigerii i Burkina Faso.

Według jego wersji w 1997 udzielono mu azylu w Ghanie, gdzie również pracował jako dziennikarz w opozycyjnej gazecie „The Weekly Insight”. Ze względu na działalność polityczną miał zostać we wrześniu 1998 aresztowany w Akrze na sześć tygodni i wyjść na wolność dzięki wstawiennictwu miejscowego PEN-Clubu, pod warunkiem zaprzestania działalności politycznej.

Informacje te zdementowali przedstawiciele Związku Dziennikarzy Ghany Bright Kwame oraz Mackay Anim-Appiah, szef ghańskiego PEN-Clubu. Według Brighta Kwame Moleke Njie zajmował się pisywaniem artykułów o futbolu i nigdy nie był w Ghanie aresztowany. Mackay Anim-Appiah, który przekazał Molowi swoje zaproszenie na zjazd PEN-Clubu w Polsce, powiedział: Jestem zdruzgotany i zszokowany.