Ponadto awansowała do czołowej setki rankingu światowego.

Na otwarcie roku 2005 sprawiła kolejną niespodziankę, dochodząc do półfinału w Sydney. Przeszła eliminacje, po czym odniosła triumfy nad Anastasiją Myskiną i Nadią Pietrową, kapitulując dopiero w konfrontacji z Alicią Molik. W sierpniu rozegrała fenomenalny turniej w San Diego, wygrywając z takimi gwiazdami jak Jelena Diemientjewa, Kim Clijsters i Dinara Safina. Pokonana w półfinale przez Mary Pierce. W międzyczasie awansowała do grona pięćdziesięciu najlepszych zawodniczek na kuli ziemskiej.

W maju 2006 Peng znalazła się w półfinale niewielkiej imprezy w Pradze, gdzie przegrała z Samanthą Stosur. W Strasburgu osiągnęła finał, co pozostaje najważniejszym wynikiem w jej singlowej karierze. Uległa wówczas Nicole Vaidišovej 6:7, 3:6. We wrześniu była też w jednej drugiej finału przed własną publicznością w Pekinie.

W sezonie 2007 jej pierwszym dobrym wynikiem był półfinał w Pattaya, przegrany z Sybille Bammer. W Charleston odniosła zwycięstwo nad Patty Schnyder. Ponownie dała o sobie znać w Toronto, gdzie zaszła do trzeciej rundy, eliminując Caroline Wozniacki i Katarinę Srebotnik. Nie sprostała Justine Henin.