Historia „pocieszycielek” stała się przedmiotem szerszej debaty dopiero po zakończeniu zimnej wojny. Obecnie stanowi – obok masakry nankińskiej – najbardziej znaną japońską zbrodnię wojenną. Mimo kilkukrotnego wystosowania przez Japonię oficjalnych przeprosin, pozostaje jednym z głównych punktów spornych w jej relacjach z Koreą Południową i innymi państwami azjatyckimi.

Nazewnictwo Podczas wojny na Pacyfiku w odniesieniu do kobiet zmuszanych do prostytucji w wojskowych domach publicznych japońskie czynniki oficjalne używały określenia ianfu (, , pol. „kobiety pocieszycielki”). Termin ten, mimo iż będący eufemizmem, stał się powszechnie używany przez badaczy i aktywistów. Spotkało się to jednak z krytyką ze strony niektórych ocalałych, które wskazywały, że zaciera on prawdę o gwałtach i niewolnictwie seksualnym, których padły ofiarą.

W japońskiej armii operowano także innymi nazwami, takimi jak: „specjalny personel” (tokuyō-in), „pluton specjalny” (tokushu shōtai), „dziewczęce wojsko” (jōshigun), „kelnerki” (shakufu), „specjalne pocieszycielki” (tokushu ianfu) czy „wojskowy ładunek” (heitan busshi). Ta ostatnia była używana w wojskowych dokumentach przewozowych.