Tak więc pod względem liczby mieszkańców nie miało ono sobie równych w tamtych czasach.
Budownictwo Çatalhöyük jest fenomenem. To pierwszy tak duży, jednorodny organizm, który można nazwać miejskim. Mimo podobieństw neolityczne miasto mocno różniło się od tego, co kryje się pod dzisiejszym znaczeniem tego słowa. Zupełnie inaczej wyglądała zabudowa. Około tysiąca budynków przylegało do siebie, ściana przy ścianie. W żadnym nie było okien i tradycyjnych drzwi. Dzięki takiej zabudowie miasto nie potrzebowało murów obronnych.
Nieograniczone ilości budulca – błota, które po wysuszeniu i uformowaniu mogło służyć jako cegła. Ludność zamieszkiwała w domach o standardowym, prostokątnym planie, zajmujących przeciętnie powierzchnię 25 m². Na tej powierzchni mieszkało około sześciu – ośmiu osób. Ciasnota była ogromna, bo oprócz miejsc do spania były tu też palenisko, piec, magazyn na zboże. Domy o większej lub mniejszej powierzchni należą do rzadkości. Przeciętny dom mieszkalny składał się z dużej izby mieszkalnej oraz nieco mniejszego pomieszczenia magazynowego. Pomieszczenia te były połączone bądź otworem drzwiowym bądź regularnym otworem umieszczonym na pewnej wysokości nad podłogą. Z wyjątkiem przejścia łączącego pomieszczenia w obrębie jednego budynku domy z Çatalhöyük nie miały żadnych innych otworów wejściowych.