po przyjęciu do UE Rumunii i Bułgarii województwu mazowieckiemu groziło pozbawienie dofinansowań – środki pomocowe z Unii Europejskiej przysługują tylko tym obszarom, które nie przekroczyły 75% unijnej średniej PKB na jednego mieszkańca). Sceptycy mówili natomiast o wzroście biurokracji i nakładów finansowych. Zwracano także uwagę, że po wydzieleniu Warszawy i sąsiednich bogatych gmin, województwo mazowieckie straciłoby znaczne wpływy z podatku dochodowego CIT oraz z funduszy finansowanych przez warszawskich przedsiębiorców. Stałoby się ono też znacznie mniej ludne, przez co dostawałoby mniej funduszy unijnych przyznawanych na głowę mieszkańca. Spowodowałoby to, że województwo mazowieckie stałoby się jednym z czterech najbiedniejszych województw kraju.

ale wcześniej odbyły się wybory, które PiS przegrało. W marcu 2009 prezydent Lech Kaczyński opowiedział się za szybkim utworzeniem województwa stołecznego, tak by wybory samorządowe w 2010 odbyły się już w nowym województwie. Przed wyborami samorządowymi jesienią 2010 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński uznał, że z województwa mazowieckiego należy wydzielić województwo warszawskie.