Będąc nad Oceanem Indyjskim, Glenn obserwował pierwszy zachód Słońca. Moment zmierzchu określił jako piękny. Niebo określił jako głęboko czarne, z cienkim niebieskim pasmem atmosfery przy horyzoncie. Zachód Słońca przebiegł szybko, choć wolniej niż Glenn się spodziewał. Przez 5-6 minut wolno malała intensywność światła. Jasne pomarańczowe i niebieskie warstwy rozchodziły się na 45°, 60° od obu stron Słońca. Chmury przeszkodziły Glennowi w dostrzeżeniu flary wystrzelonej z moździerza ze statku śledzenia na Oceanie Indyjskim, co było częścią eksperymentu dotyczącego zdolności obserwacyjnych pilota statku kosmicznego.
Kontynuując podróż po nocnej stronie Ziemi, nad okolicami wybrzeży Australii, Glenn dokonał obserwacji astronomicznych, meteorologicznych i geograficznych. Z powodu niewystarczającego czasu potrzebnego do zaadaptowania się wzroku do nocy, nie dane mu było zauważyć, tzw. światła zodiakalnego.